Styl życia i zachowania zdrowotne determinują w największym stopniu stan zdrowia ludności. W Polsce istnieje wiele poważnych nieprawidłowości w zakresie tej grupy czynników. Do zachowań zagrażających zdrowiu należą przede wszystkim:
Środowisko społeczne, relacje i sposoby komunikowania się ludzi w rodzinie, miejscu nauki i pracy, w społeczności lokalnej oraz czynniki ekonomiczne wpływają w istotny sposób na kondycję psychofizyczną i stan zdrowia ludności. Procesy transformacji polityczno-społeczno-ekonomicznej, rozpoczęte w 1989 r., stwarzają zarówno nowe szanse, jak i nowe zagrożenia zdrowia. Do zjawisk, które mogą odgrywać tu istotną rolę, należą:
Zagrożenia zdrowia człowieka i jego dobrego samopoczucia powstające w środowisku
fizycznym lub przez nie przenoszone, wiążą się z jednej strony z gwałtownym rozwojem
przemysłu oraz postępującym procesem urbanizacji, a z drugiej strony z niewłaściwą w
przeszłości polityką ekologiczną i brakiem troski o ochronę środowiska. Nie
uświadamiano sobie też w pełni skutków zdrowotnych związanych z zanieczyszczeniem
środowiska, bądź były one słabo rozpoznane. W wyniku tego stan środowiska w Polsce
uległ znacznej degradacji i dopiero w ostatnich latach zaznacza się spadek
zanieczyszczenia środowiska i zmniejszenie zagrożenia zdrowia ludności wynikającego
z tych zanieczyszczeń.
Do podstawowych zanieczyszczeń powietrza atmosferycznego w Polsce należą:
dwutlenek siarki (SO2), pyły i dwutlenek azotu (NO2). Wprawdzie od końca lat
osiemdziesiątych obserwuje się korzystne tendencje zmniejszenia emisji tych
zanieczyszczeń, to sytuacja w Polsce jest wciąż jeszcze niekorzystna na tle większości
państw europejskich. W wyniku transgranicznego przenoszenia niektórych
zanieczyszczeń, około 87% powstających w Polsce tlenków azotu, 75% tlenków siarki i
48% amoniaku jest przenoszonych poza granice kraju. Równocześnie około 60% siarki
i około 80% azotu utlenionego osiadających na obszarze Polski pochodziło z zagranicy.
Zmniejszeniu emisji zanieczyszczeń towarzyszy wyraźna tendencja spadkowa ich
stężenia w powietrzu atmosferycznym; poprawia się sytuacja na terenach największych
miast Polski. Pomimo tego w 1994 r. na terenie ponad 100 jednostek administracyjnych
stwierdzono przekroczenia norm.
Od połowy lat osiemdziesiątych zmniejsza się ilość nie oczyszczonych ścieków
przemysłowych i komunalnych, odprowadzanych do wód powierzchniowych. Jednak
wciąż jeszcze około 1/4 ścieków wymagających oczyszczenia nie jest oczyszczana. Wody
powierzchniowe są w dużym stopniu zanieczyszczone. Blisko połowa kontrolowanych
odcinków rzek jest nadmiernie zanieczyszczona chemicznie a według kryterium
biologicznego aż 90% jest nadmiernie zanieczyszczonych. Jakość wody do picia z
wodociągów jest w zdecydowanej większości przypadków (ok. 90% wodociągów
publicznych i ponad 70% wodociągów lokalnych) klasyfikowana jako dobra. Jednak
woda ze studni publicznych i przydomowych jest w przeważającym stopniu oceniana
jako niepewna lub zła.
Problemem w wielu miastach jest hałas drogowy, który często przekracza dopuszczalny
poziom. Również wiele zakładów przemysłowych emituje hałas przekraczający
dopuszczalne normy, często w nocy.
Istotny problem stanowią zagrożenia środowiska pracy z powodu braku dostatecznego
zabezpieczenia stanowisk pracy przed czynnikami szkodliwymi jak hałas, wibracja,
pyły, toksyczne substancje lotne.
Mimo bezspornej poprawy stanu zdrowia ludności po II wojnie światowej, sytuacja
zdrowotna mieszkańców Polski przedstawia się niekorzystnie na tle przeciętnej
europejskiej.
W pierwszym okresie powojennym udało się obniżyć poziom umieralności we
wszystkich grupach wieku, co przyniosło przedłużenie przeciętnego życia: w połowie lat
sześćdziesiątych oczekiwana długość życia w Polsce była porównywalna z obserwowaną
w Austrii czy Finlandii. Te korzystne zmiany wiązały się głównie ze spadkiem
umieralności spowodowanej chorobami zakaźnymi. Od połowy lat sześćdziesiątych stan
zdrowia mężczyzn w średnim wieku zaczął się pogarszać i proces ten postępował w
kolejnych latach. Wśród kobiet pogorszenie się sytuacji zdrowotnej nastąpiło, w
mniejszym nasileniu, w latach siedemdziesiątych.

Po 1991 r. sytuacja zdrowotna zaczęła się poprawiać i zaznaczył się spadek ogólnego
natężenia zgonów, ale poziom przedwczesnej umieralności jest nadal bardzo wysoki.
Obecnie w Polsce 1/3 zgonów przypada na osoby w wieku poniżej 65 lat i gdyby
sytuacja taka utrzymała się, to spośród osób urodzonych w 1994 roku 36% mężczyzn i
16% kobiet nie dożyłoby 65 roku życia. W przypadku mężczyzn zagrożenie
przedwczesnym zgonem przekracza średnie ryzyko europejskie o około 60%,
natomiast w przypadku kobiet nadwyżka ta wynosi około 30%.

Przeciętna długość życia w Polsce, która dla mężczyzn wynosiła w 1995 r. 67,6 lat, zaś w przypadku kobiet 76,4 lat, jest znacznie krótsza od obserwowanej zarówno w całej Europie, jak i w krajach Unii Europejskiej (ryc. 1 i 2). Analiza sytuacji zdrowotnej w kraju dotycząca ostatnich lat, wykazująca zmniejszenie umieralności ogólnej i spowodowanej chorobami układu krążenia (główna przyczyna zgonów) pozwala sądzić, że ta korzystna tendencja będzie się utrzymywała w przyszłości.
Umieralność niemowląt
Umieralność niemowląt systematycznie zmniejsza się. Tempo tej zmiany było niejednakowe w różnych okresach: w latach 1960 -1974 współczynniki zgonów niemowląt malały przeciętnie rocznie o 4,7%, w latach 1974-1990 przeciętne roczne tempo spadku wynosiło 3,4%, natomiast w ostatnim okresie - 1990 -1994 przyspieszyło się do 6%. Wyższą umieralność niż w Polsce obserwuje się tylko w niektórych krajach europejskich byłego obozu socjalistycznego, natomiast w dużej części pozostałych krajów europejskich jest ona ponad dwukrotnie niższa. Umieralność niemowląt jest w dużym stopniu związana z wcześniactwem i małą masą urodzeniową, które są w Polsce stosunkowo częste: w 1994 r. odsetek noworodków z masą urodzeniową poniżej 2500 g wynosił 7,2% i na grupę tą przypadało aż 2/3 ogółu zgonów niemowląt.
Choroby układu krążenia
Głównym zagrożeniem życia mieszkańców Polski są, podobnie jak w innych krajach
rozwiniętych, choroby układu krążenia. W 1994 r. spowodowały one ponad połowę
wszystkich zgonów - 46,5% zgonów mężczyzn i 56,4% zgonów kobiet (ryc 4.)
We wszystkich rozwiniętych krajach europejskich umieralność z powodu chorób
układu krążenia zmniejsza się od połowy lat siedemdziesiątych. W tym samym czasie w
Polsce epidemia tych schorzeń i zagrożenie nimi życia narastało, przede wszystkim w
populacji mężczyzn. Ta niekorzystna tendencja pogłębiała się do 1991 r., aby ustąpić
miejsca w ostatnich latach długo oczekiwanemu trendowi malejącemu (ryc. 5 i 6). Na
początku lat dziewięćdziesiątych natężenie umieralności mężczyzn w Polsce z powodu
chorób układu krążenia było wyższe o 60% od przeciętnego w Europie i o ponad 90%
od średniego w krajach Unii Europejskiej. W przypadku kobiet nadwyżki te wynosiły
odpowiednio 46% i 81%. W porównaniu z sytuacją w krajach europejskich byłego
obozu socjalistycznego umieralność mężczyzn z tych przyczyn w naszym kraju jest
zbliżona do przeciętnej, zaś umieralność kobiet jest niższa.

Główną przyczyną wzrostu umieralności z powodu chorób układu krążenia był wzrost częstości chorób tętnic na tle miażdżycowym, a zwłaszcza choroby niedokrwiennej serca i chorób naczyniowych mózgu. Wzrostowi zagrożenia ze strony chorób na tle miażdżycowym sprzyja rozpowszechnienie nadciśnienia tętniczego, które według szacunków, dotyczy co najmniej 20% dorosłej populacji Polski. Choroby układu krążenia są obecnie najważniejszą przyczyną hospitalizacji. W latach 1979-1994 udział tych chorób wśród przyczyn hospitalizacji zwiększył się u mężczyzn z 15% do 20%, a u kobiet z 11% do 16%. Niezbędne jest dalsze usprawnienie działalności służby zdrowia a szczególnie pomocy doraźnej w odniesieniu do osób z chorobami układu krążenia, gdyż, jak wykazują wyniki badań, około 30% mężczyzn i 20% kobiet z zawałem serca umiera poza szpitalem. Zbyt długi jest czas od wystąpienia objawów do hospitalizacji pacjentów z zawałem serca.
Nowotwory złośliwe
Nowotwory złośliwe są drugą co do częstości przyczyną zgonów w Polsce i w 1994 r.
były odpowiedzialne za 21,5% zgonów u mężczyzn i prawie 18% zgonów u kobiet.
Jeszcze w latach siedemdziesiątych nowotwory złośliwe stanowiły w Polsce dużo
mniejsze zagrożenie życia niż w większości krajów europejskich. W następnej dekadzie,
do 1988 r., wystąpił u mężczyzn bardzo szybki wzrost liczby zgonów z powodu
nowotworów. Obecnie poziom umieralności mężczyzn i kobiet szczególnie w grupach
wieku 20 - 64 lata jest wyższy od przeciętnego, zarówno w całej Europie jak i w krajach
postkomunistycznych. Na podstawie danych z ostatnich lat można sądzić, że
obserwowane w przeszłości niekorzystne tendencje obecnie ulegają poprawie.
Największą dynamikę wzrostu zgonów obserwuje się w zgonach spowodowanych
rakiem tchawicy, oskrzeli i płuc. W ostatnich latach natężenie zgonów z tej przyczyny
było w naszym kraju wyższe od przeciętnego w Europie o 1/3 w przypadku mężczyzn i
o 8% w przypadku kobiet (ryc. 7 i 8). W ostatnich latach dynamika wzrostu
współczynników zgonów zmniejszyła się. Notuje się jednak przyrost zagrożenia
nowotworami złośliwymi dolnego odcinka przewodu pokarmowego (szczególnie
odbytnicy) i trzustki oraz bardzo wysokie tempo wzrostu zagrożenia czerniakiem
złośliwym.
Od lat osiemdziesiątych nowotwory złośliwe sutka są główną przyczyną zgonów
spowodowanych nowotworami u kobiet w Polsce. Natężenie umieralności z powodu
tego nowotworu od 1988 r. ustabilizowało się na poziomie niższym niż w większości
krajów europejskich.
Umieralność z powodu nowotworów szyjki macicy w Polsce należy do najwyższych w
Europie i chociaż natężenie zgonów z tego powodu zmniejsza się, to tempo spadku jest
wolniejsze niż w większości krajów europejskich.


Choroby nowotworowe są obecnie przyczyną blisko co dziesiątej hospitalizacji. W latach 1979-1994 udział tych chorób jako przyczyn pobytu w szpitalu zwiększył się dwukrotnie. Spośród ponad 400 tys. przypadków nowotworów leczonych w szpitalach w 1994 r. ponad 55 tys. przypadków stanowiły nowotwory płuc, a dalsze miejsca zajmowały: nowotwory sutka u kobiet (ok. 33 tys.), nowotwory dolnego odcinka układu pokarmowego ( ponad 16 tys.). W latach 1979 - 1994 najbardziej wzrósł udział hospitalizacji z powodu nowotworów płuc.
Urazy i zatrucia
Zewnętrzne przyczyny urazów i zatruć są najważniejszą przyczyną zgonów mężczyzn w
wieku 1-45 lat i kobiet 1-35 lat. Sytuacja w Polsce w zakresie urazowości jest gorsza od
przeciętnej w Europie zarówno pod względem poziomu umieralności, jak i charakteru
jej zmian w czasie. Na początku lat dziewięćdziesiątych natężenie zgonów z powodu
urazów i zatruć było w Polsce wyższe od średniego dla krajów europejskich o ponad
60% w przypadku mężczyzn i prawie 20% w przypadku kobiet (ryc. 9 i 10).
Znaczna część zgonów z powodu zewnętrznych przyczyn urazów i zatruć - około 1/4
wśród mężczyzn i 1/5 wśród kobiet - jest skutkiem wypadków drogowych. Polska pod
względem śmiertelności wskutek wypadków drogowych zajmuje jedno z pierwszych
miejsc w Europie.
Według danych Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w 1994 r. w 56904
wypadkach drogowych zginęło 6900 osób, a więc częściej niż w co dziesiątym wypadku
ginął człowiek; aż 40% zabitych stanowili piesi. Liczba rannych w wypadkach
drogowych prawie 10-krotnie przewyższała liczbę zabitych.
Ze względu na fakt, że zgony w wyniku następstw wypadków drogowych dotyczą osób
młodych (2, 3 i 4 dekada życia), wypadki te są u mężczyzn przyczyną największej liczby
utraconych, potencjalnych lat życia.
Tylko niewiele mniejszym zagrożeniem niż wypadki drogowe są samobójstwa, których
liczba w ostatnich latach wzrosła. W Polsce w 1994 r. w wyniku śmierci samobójczej
zginęło 5519
osób wobec 4970 osób w 1990 r. Częstość samobójstw mężczyzn jest w Polsce wyższa od
przeciętnej w Europie, natomiast kobiet jest niższa.
W 1994 r. 14% leczonych w szpitalach mężczyzn i 6% kobiet znajdowało się tam z
powodu urazów i zatruć. W latach 1979-1994 udział hospitalizowanych przypadków
związanych z tymi przyczynami utrzymuje się na stałym poziomie.


Choroby układu oddechowego i trawiennego
Co piętnasty zgon w Polsce jest spowodowany chorobami układu oddechowego albo
trawiennego a częstość obu tych grup przyczyn jest jednakowa. Od połowy lat
osiemdziesiątych obserwuje się systematyczny spadek współczynników umieralności z
powodu chorób układu oddechowego. W przypadku chorób układu trawiennego
spadek ten jest wolniejszy. Poziom umieralności spowodowany każdą z tych klas
chorób jest niższy od przeciętnego w Europie.
Spośród chorób układu oddechowego dominującą przyczyną zgonów mężczyzn jest
przewlekła zaporowa choroba płuc (łącznie z astmą), natomiast wśród kobiet większe
zagrożenie życia stanowi zapalenie płuc. Spośród chorób układu trawiennego
najczęstszą przyczyną zgonów, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, jest marskość wątroby.
Obie te klasy chorób należą do głównych przyczyn hospitalizacji mężczyzn - łącznie
ponad 1/4 ogółu hospitalizowanych przypadków. Wśród kobiet ich znaczenie jest nieco
mniejsze tym niemniej co piąta leczona w szpitalu kobieta trafia do niego z powodu
tych chorób. Spośród chorób układu oddechowego dominującą przyczyną
hospitalizacji są zapalenia płuc, zaś spośród chorób układu trawiennego - przepuklina
pachwinowa w przypadku mężczyzn i kamica żółciowa w przypadku kobiet.
Zaburzenia psychiczne
Rozmiary tego problemu zdrowotnego tylko częściowo są odzwierciedlane przez
rejestrowane częstości zaburzeń psychicznych leczonych w poszczególnych rodzajach
psychiatrycznych zakładów opieki zdrowotnej. W przypadku lecznictwa zamkniętego,
począwszy od roku 1975, obserwujemy względną stabilizację wskaźników hospitalizacji
na poziomie ok. 450 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Wzrasta natomiast liczba
pacjentów leczonych po raz pierwszy, którzy obecnie stanowią około 1/3 wszystkich
leczonych. W 1994 r. było ich ponad 59 tysięcy. Obserwowana tendencja jest wyłącznie
skutkiem wzrostu liczby pierwszorazowych hospitalizacji osób z rozpoznaniem
zaburzeń psychicznych spowodowanych alkoholem. Było ich trzykrotnie więcej niż w
1970 r.
Ogólna zapadalność na zaburzenia psychiczne rejestrowana w lecznictwie
ambulatoryjnym była w latach 1985 -1994 ustabilizowana i wynosiła około 450 tys. na
100 tys. ludności. Bardzo wyraźną natomiast tendencję zwyżkową obserwuje się w
przypadku psychoz afektywnych (wzrost o 60%). Na wzrost odnotowanej liczby
zaburzeń ma wpływ, oprócz warunków środowiskowych, także starzenie się populacji,
lepsza ich wykrywalność oraz dostępność leczenia psychiatrycznego.
Choroby zakaźne
Mimo korzystnej sytuacji epidemiologicznej dotyczącej zachorowań na choroby
zakaźne, obserwuje się, tak w Polsce jak i w innych krajach, narastanie problemów
związanych z chorobami szerzącymi się drogą naruszenia ciągłości tkanek. W Polsce do
chorób tych należy przede wszystkim wirusowe zapalenie wątroby (WZW) typu B.
Liczba chorych na WZW typu B w Polsce zmniejsza się od końca lat osiemdziesiątych,
a w 1995 r. zarejestrowano ponad 9 tysięcy zachorowań. Konsekwencją tej choroby są
zapalenia przewlekłe, marskość i rak wątroby.
Rok 1994 był czwartym kolejnym rokiem, w którym zapadalność na gruźlicę w Polsce
była wyższa niż w 1990 r. W porównaniu z przeciętnym poziomem w krajach
europejskich zapadalność na gruźlicę w Polsce utrzymuje się na znacznie wyższym
poziomie, zbliżonym do średniego dla grupy krajów postkomunistycznych. Mimo, że w
ostatnich kilku latach również w wielu krajach zachodnich liczba zachorowań na
gruźlicę wzrasta, nie zmniejsza się duży dystans jaki nas dzieli od krajów Unii
Europejskiej. Występowanie gruźlicy w Polsce charakteryzuje się znacznym udziałem
późnych postaci klinicznych tej choroby.
Sytuacja epidemiologiczna zakażeń HIV w Polsce jest dosyć korzystna. Szacuje się, że
najbardziej prawdopodobna rzeczywista liczba osób zakażonych HIV wynosi około 12
tys. Do 30 kwietnia 1995 r. zostało zarejestrowane 421 zachorowania na AIDS. Należy
spodziewać się dalszego wzrostu zakażeń i zachorowań.
Należy zwrócić uwagę, że niekorzystna w ostatnich latach sytuacja epidemiologiczna w
niektórych państwach sąsiednich stwarza możliwość zawleczenia do Polski nie
występujących u nas obecnie chorób zakaźnych, co wymaga podjęcia odpowiednich
działań zaradczych.
Choroby zawodowe i związane z wykonywaniem pracy
Zapadalność na choroby zawodowe w Polsce, w ciągu ostatnich 20 lat, wykazywała
trend wzrostowy i wahała się od 6789 do 11988 przypadków rocznie, a w przeliczeniu
na 100 tys. zatrudnionych od 56,7 do 131,1.
Istniejąca sytuacja epidemiologiczna w zakresie zapadalności na choroby zawodowe w
Polsce nie jest związana wyłącznie z warunkami higienicznymi w środowisku pracy,
lecz w dużej mierze również ze skutecznością metod diagnostycznych.
Inwalidztwo i niepełnosprawność
Szacuje się, że liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosi około 4,8 mln. Dotyczy to inwalidów prawnych, tzn osób posiadających orzeczenia KIZ. Około 1/3 przypadków niepełnej sprawności wystąpiła między 40-tym a 50-tym rokiem życia, a co dwudziesta osoba jest niepełnosprawna od urodzenia, bądź stała się niepełnosprawna w pierwszym roku życia. Najczęstszą przyczyną (ok. 60%) niepełnosprawności są schorzenia narządu ruchu oraz choroby układu krążenia. Około 30% niepełnosprawności jest następstwem urazów.
Próchnica zębów i choroby przyzębia
Do problemów zdrowotnych, rozpowszechnionych masowo wśród dzieci i młodzieży
oraz niemal wszystkich dorosłych, należy próchnica zębów i choroby przyzębia. Wyniki
badań przeglądowych wskazują, że na próchnicę choruje ponad 90% dzieci i 98%
dorosłych, a na choroby przyzębia 50% dzieci 12-letnich oraz 92% dorosłych poniżej
45 roku życia. Próchnicę zaawansowaną (zmiany rozległe - ponad 3 zęby próchnicze i
zmiany powikłane) stwierdza się u ponad 60% dzieci 12-letnich. Choroby przyzębia o
ciężkim przebiegu, wymagające długotrwałego, kompleksowego leczenia
specjalistycznego występują u 15% osób dorosłych poniżej 45 roku życia. Próchnica i
jej następstwa są głównymi przyczynami wczesnej utraty uzębienia.
Polska należy do krajów, w których silnie zaznacza się zjawisko tzw. nadumieralności
mężczyzn, czyli znacznie wyższego natężenia zgonów wśród mężczyzn niż kobiet.
Mężczyźni umierają częściej niż kobiety we wszystkich grupach wieku, przy czym
nadwyżka ta waha się od kilkunastu procent wśród dzieci w wieku 1-4 lat do ok. 300%
wśród osób w wieku 20-24 lata. Wszystkie główne przyczyny zgonów są większym
zagrożeniem dla mężczyzn niż kobiet, a największa różnica występuje w przypadku
zgonów z powodu urazów i zatruć. Stanowią one ponad 3,5 krotnie większe zagrożenie
życia mężczyzn. Różnica w natężeniu umieralności mężczyzn i kobiet wpływa na
znacznie krótszą przeciętną długość życia mężczyzn, ustępującą analogicznej
przeciętnej dla kobiet w 1994 r. o 8,6 roku (do 1991 r. różnica ta zwiększała się i
osiągnęła maksymalną wartość 9,2 roku).
Z drugiej strony u kobiet częściej niż u mężczyzn występują różne choroby i
dolegliwości oraz przejawy niektórych innych niedoborów zdrowia nie prowadzących
bezpośrednio do zgonu, np. inwalidztwa. Porównanie danych o przedwczesnej
umieralności z analogicznymi danymi europejskimi wykazuje ponadto, że również
zagrożenia życia kobiet niekorzystnie kontrastują z przeciętną sytuacją regionalną.
Miejsce zamieszkania
Przeciętna długość życia mężczyzn mieszkających w mieście jest obecnie większa niż mieszkających na wsi, natomiast u kobiet - dłuższego życia mogą oczekiwać mieszkanki wsi. Natężenie umieralności dzieci powyżej pierwszego roku życia, młodzieży, młodych mężczyzn i kobiet jest znacznie wyższe na wsi, niż w mieście. W szczególnie niekorzystnej sytuacji w porównaniu z rówieśnikami z miast są dzieci w wieku 1-4 lata. Równocześnie mieszkańcy wsi w tym wieku są rzadziej hospitalizowani niż mieszkańcy miast, co być może jest skutkiem różnic w dostępności leczenia szpitalnego. W starszych grupach wieku natężenie zgonów wśród mieszkańców miast jest wyższe niż wśród ich rówieśników na wsi.
Region zamieszkania
Międzywojewódzkie zróżnicowanie poziomu umieralności wskazuje na dość znaczne zróżnicowanie w stanie zdrowia mieszkańców Polski związane z regionem zamieszkania. Ogólnie stwierdza się wyższe natężenie umieralności i krótszą przeciętną długość życia w zachodniej i środkowej części Polski niż w regionie wschodnim. Do województw będących w niekorzystnej sytuacji w ostatnich latach należą: łódzkie, wałbrzyskie, jeleniogórskie, katowickie, szczecińskie. W stosunkowo najkorzystniejszej sytuacji są mieszkańcy woj. białostockiego i rzeszowskiego. W województwach o najwyższym poziomie umieralności zagrożenie życia jest o ponad 1/5 wyższe niż w województwach o najniższym poziomie.
Zróżnicowanie społeczne
Powszechnie obserwowanym zjawiskiem w krajach rozwiniętych jest zróżnicowanie
stanu zdrowia członków społeczeństwa, zależne od ich statusu społecznego. Zaznacza się
ono od najmłodszego wieku. W środowiskach najuboższych i najmniej wykształconych
obserwuje się wyższą umieralność niemowląt, wolniejsze tempo rozwoju fizycznego
dzieci, większą umieralność pracowników fizycznych z powodu najpospolitszych chorób
przewlekłych. Różnice statusu społecznego widoczne są także, w odniesieniu do
narażenia na urazy i zatrucia - od urazów komunikacyjnych, przez zatrucia zawodowe,
po samobójstwa i zabójstwa. Narażenia te związane są częściowo z niedostatkiem
wiedzy, umiejętności i zachowań zdrowotnych, jednak żaden z tych niedostatków nie
tłumaczy do końca znaczenia czynników społecznych.